Strażacy w komorach
Na terenie jednostki Państwowej Straży Pożarnej w Lubaniu przez kilka tygodni stacjonowała tzw. kontenerowa komora dymowa, w której strażacy z Lubania ale też z innych jednostek w regionie ćwiczyli akcje ratowniczo-gaśnicze w pomieszczeniach o bardzo dużym zadymieniu i wysokiej temperaturze. Obiekt ten składa się z trzech kontenerów. Dwa z nich stanowią część treningową. W trzecim mieści się sterownia oraz bieżnia i rowerek, od których zaczyna się ćwiczenie. Na początku strażak trenuje bez sprzętu chroniącego drogi oddechowe. Potem, na bieżni, ćwiczy już z całym ekwipunkiem. W tej części musi się zmęczyć. Przejście przez wszystkie etapy jednemu strażakowi zajmuje około 30 minut. Przy czym cały czas jest on monitorowany. W razie zagrożenia możliwe jest awaryjne przerwanie ćwiczeń. Komora jest własnością dolnośląskiej straży pożarnej. Urządzenia poruszają się na platformach samochodowych po terenie całego województwa. Kontenerowa komora dymowa kosztowała dolnośląską straż prawie 750 tysięcy. Ale opłaciło się. Strażacy mogą ćwiczyć, aby później móc ratować ludzkie życie.